poniedziałek, 23 czerwca 2014

O pewnym fenomenie, czyli Tom Hiddleston.



Tom pijący swoją herbatkę. Brytyjską, z kapką mleka oczywiście. Właśnie kilku fankom szybciej zabiło serce, przyznajcie się, kochane! 

Większość opinii, dla niektórych szokujących, dla większości którzy tutaj dotarli nie będzie zaskoczeniem gdyż słyszeli je osobiście, przez stronę fanowską lub na grupach.

Otóż gdy dowiedziałam się że Tom ma zagrać Lokiego ... nie podobał mi się.

Tak, prawda. Nie podobał mi się. Po prostu coś mi nie grało. Zaskoczył mnie pozytywnie, ale o tym później.

Przybliżymy historię tego utalentowanego i do bólu brytyjskiego aktora.


Tom William Hiddleston urodził się 9 lutego 1981 w Londynie. Z wywiadów wiemy że do grania ciągnęło go po rozwodzie jego rodziców. Pojawianie się na scenie było dla niego szansą na pozbycie się złych emocji. 

Kształcił się w Dragon School, Eton, Cambridge i Royal Academy of Dramatic Art.
Wiemy o siostrach, wiemy o jego życiu prywatnym (ale bez przesady). A co z dorobkiem artystycznym?

Po pierwsze to aktor teatralny. Można powiedzieć wiele dobrego o jego rolach w takich sztukach, jak ''Othello'' czy ''Coriolanus''. 

Grał też w ''Tramwaju zwanym pożądaniem''.
Sceny teatralnej nie porzucił i jak mówi, nie porzuci nigdy. 
Szerszej publiczności znany jako Loki w filmach ''Thor'' i ''Avengers'' oraz ''Thor:The Dark World''. To każe się zastanowić, dlaczego Brytyjczycy są aż tak dobrymi złoczyńcami? Większość ciekawskich czytających ten wpis i tak wie o jakiej roli mówimy, więc wasze opinie w komentarzach będą bezcenne. 

Wracamy do ról. 


Jego pierwszą rolą telewizyjną był film ''Nicholas Nickelby''.  Potem była rola Magnusa Martinsona w ''Wallanderze'' oraz Billego w ''Surburan Shootout''. A co z rolami filmowymi? Jaka była jego pierwsza? Cóż, zaraz po studiach zagrał swoją pierwszą rolę jako Oakley w filmie ''Unrelated'' w reżyserii Joanny Hogg. Film polecamy. Zagrał również u tej samej reżyserki w ''Archipelago'' rolę Edwarda. 

Wracamy do serialowych ról. Tom miał romans z BBC, bardzo owocny. Genialna rola w produkcjach kostiumowych, takich jak ''Pani Austen żałuje'' czy ''Cranford''. Jednak moją ulubioną kreacją Toma jest jego rola w mini serialu produkcji BBC ''The Hollow Crown'', gdzie wciela się w Księcia Hala, znanym później jako Henryk V. Rola dla każdej fanki aktora obowiązkowa do zobaczenia. Jeśli nie interesują was takie klimaty, warto obejrzeć serial choćby dla tej sceny: 


Nadchodzi rok, w którym Tom zapragnął być Thorem. Przytył nawet, mięśni nabrał. Tak wyglądał.




Było dobrze, ale dziękujcie panu Kennethowi Branagh, który uznał że lepiej sprawdzi się w roli Lokiego.  I tak Tom stał się sławny, a tony piszczących, płaczących i mdlejących fanek dołączyło do słynnych fandomów. 
On sam wydaje się lekko zaskoczony tą sławą, w wywiadach jest uprzejmy, ciepły i przytula wszystkich. Takie miłe, a takie wysokie:) 
Dobrze, wracając jeszcze do ról, które zagrał pomiędzy "Thorami" i napadem kosmitów na Nowy York

''Deep Blue Sea'' to film wzruszający, którego akcja toczy się w latach wojny. O miłości, o końcu miłości i konsekwencjach. Gra rolę Freddiego, młodego pilota. Film piękny, choć ogromnie nostalgiczny.

''War Horse'' oooh! To jest ewenement. Dla wielu moich znajomych  fanek jest to ulubiona rola Toma, w której po prostu się zakochują. A co najzabawniejsze, nie zdradzę o czym jest. Zdradzę ciekawostkę. On sam występuję w tym filmie jakieś 15 minut. A i tak fanki szaleją za tą rolą, niektóre bardziej niż za rolą Lokiego. W tym filmie pojawia się mój następny brytyjski ulubieniec czyli Pan Benedict Cumberbatch. Też tam długo nie przebywa, a drugi fandom też lubi tą rolę. Chyba za wąsa ;)

Jeszcze ''O północy w Paryżu'', która jest także rolą wartą zobaczenia. Cały film jest idealnie skomponowany.

Potem było ''Avengers'' i więcej wrzeszczących fanek. Młodych, bo starsze mają trochę rozumu i jedynie wielbią jego zdjęcia w ciemnościach swoich pokoi. (Wiecie że was kocham!)

Była też rola muzyka - wampira Adama w ''Only Lovers Left Alive''. Jeśli ktoś nie lubił świecących wampirów i woli spojrzeć na bardziej dorosłe wampirze życie, zapraszam do komputerów. Why? BO TEGO FILMU NIE BYŁO W KINACH. Tutaj jeśli ktokolwiek z obsługi kin to zobaczy, niech poczuje smak mojego oburzenia. W moim mieście, dużym mieście, ten film był nadawany 4 razy (!!!) w różnych kinach w różnych, czasami dalekich częściach mojego miasta. A potem był nadawany w maratonie filmowym. Kiedy musiałam iść do pracy. Dziękuję Odynowi i wszystkim jego synom że mam komputer i internet.

Teraz zatrzymajmy się na chwilę. Była pewna ''rzecz'' w teatrze w Londynie. Pewna, bo rzecz nad wyraz idealna, cudowna i poniekąd przerażająca. Mówimy tutaj o jego występie na scenie w ''Coriolanusie''.
Wiecie o czym mówię? Wiecie? Nie chcę robić recenzji jego ról, ani rozpływać się za dużo, ale zobaczcie.
Polecam. Naprawdę. Z całego serca, polecam. W internecie, w czasie kolejnego wyświetlania w Multkinie, gdziekolwiek. To jest coś co nawet nie-fan tego aktora polubi. Bo Leah tą rolę świeci niczym jajko w Wielkanoc.


A teraz słówko do młodszej części fanek Toma. Uświadomię was w czymś, bo chyba nikt tego nie zrobił. Miałam kilka razy przyjemność czy nieprzyjemność stykać się z młodszymi fankami tego aktora, i kilka razy byłam zaskoczona dorosłością tych fanek, ich podejściem do sprawy. Tak, kolejne kilka to było wielkie oburzenie i zdziwienie ''Jak tak można?''.
Leah lubi Toma, zdjęć ma ponad 1000 w komputerze, ogląda jego role, pomaga w prowadzeniu fanpage'a na FB. Udziela się w wielu grupach na FB. Pisze o nim opowiadanie, śmieje się z koleżankami że pojedzie do Londynu i któraś z nich go wyrwie. To są jednak żarty. Tylko ŻARTY. 
Jedno jednak jest wiadome. Nie będę z nim. Nie urodzę mu dzieci, ani on nie przyjedzie na swoim białym rumaku i zabierze mnie z Polski. Was też nie. Z żadną z nas nie będzie, zapewne skończy albo z kobietą w jego wieku z jego kraju albo z aktorką, z którą często grał. Mnie to nie zdziwi, was też nie powinno.
A wiecie, gdzie on ma wasze opinie, że nie zgadzacie się na jego związek? Tam, gdzie słońce nie dochodzi.
Możemy to sobie akceptować lub też nie. Nie zmienimy tym nic, a gadanie mnie irytuje. Więc powiem wam tak: Jesteś fanką Toma, masz te 15 lub 16 lat? Cieszę się. Jesteś fanką dobrego aktora z talentem. Bez przesady jednak, nie mów, że Tom jest tylko twój i nie płacz, kiedy będą żarty na fanpageach. O tym niektórzy wiedzą. Tak, o tym żarcie Prima Aprilisowym mówię. To było dla mnie smutne, przykre i oburzające. Wspomnę o administratorce. Jest dziewczyną z gimnazjum, która jest też jego ogromną fanką. Mimo to zachowała rozum i wie jakie są granice. A niektórym te granice się zacierają.
Nawet ci starsi fani, to jednak są drobne wyjątki.
Więc fani, dajcie mu więcej prywatności, przestrzeni i nie płaczcie, gdy on znajdzie sobie kobietę i będzie szczęśliwy. Każdy kiedyś znajduje kogoś, kto do niego pasuje. Wy też znajdziecie. Tylko wyjdźcie z domu.
Świat stoi przed wami otworem, wasz ulubieniec też wam to powtarza ;)

1 komentarz:

  1. Od miesięcy powtarzam to samo sobie, tylko że to jakoś nie działa. Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń